Wyślij kopię 'Hasło? Maslow!' do znajomego!

Serwis redagowany przez zespół Dynamiki Ekspozycji, poświęcony jest zjawiskom muzealnym. Prezentowane tu treści dotyczą innowacji w muzeach (o digitalizacji zbiorów czytaj na blogu „Wejdź Między Muzea”) i ich nowej roli wobec globalnych przemian społeczno gospodarczych. Jakie jest miejsce muzeum w gospodarce wiedzy? Przed jakimi szansami i zagrożeniami stają współcześnie muzea? Jak muzeum może stać się ważnym aktorem w społeczności lokalnej i przysłużyć się do jej rozwoju? Zapraszamy do wspólnego poszukiwania odpowiedzi na te pytania!
Wyślij kopię 'Hasło? Maslow!' do znajomego!
Rzeczywiście model Maslowa jest przejrzysty i bardzo dobrze porządkuje myślenie o potrzebach zwiedzających.
Niejasności zaczynają się na najwyższym szczeblu piramidy, kiedy odniesiemy go do dość często spotykanych postulatów o „pobudzaniu”, czy też „kształtowaniu” potrzeb lub wartości odbiorców przez kulturę.
Na czym takie działanie miałoby polegać?
Czy są na ten temat też jakieś modele?
A może jest to proces, którego nie da się ująć modelowo?
Masz rację, że nie wszystko (a raczej mało co) da się ując w sensowny model. Tak samo jak nie wierzę w model miłości romantycznej, tak i trudno mi się przekonać do ujednoliconego sposobu realizacji górnej części piramidy Maslowa. Sądzę jednak, że samo narzędzie jest niezłe, bo pozwala sprawdzić zwłaszcza realizację podstawowych potrzeb. Debata o tym, czy raczej kształtować potrzeby, czy odpowiadać na istniejące jest- swoją drogą- inną rzeczą. Tutaj zaś innowacyjne może być to, że o muzeum w ogóle można myśleć jako o elemencie samorealizacji.
Mnie to przekonuje. Zwykle o piramidzie Maslowa rozmawia się o wiele bardziej teoretycznie albo na szerokich przykładach, które trudno zweryfikować. Tu sprawa jest prosta. Wszystkie potrzeby muszą mieć szasnę realizacji w ciągu 2-4 godzin pobytu w muzeum.
Rzeczywiście pociągające jest eksperymentowanie w praktyce z narzędziami kojarzonymi głównie z teorią, a od czasu do czasu warto też całkiem uprościć sobie życie.
Piramida, jak to model, sporo upraszcza, ale sam odczułem że brak dostępu do kawy w Quai Branly obniża jakość doświadczeń…
Myślę że jest to szerszy temat dobrego projektowania przestrzeni, tak by była jak najbardziej użyteczna i wygodna. W muzeum spędza się przecież nie rzadko mnóstwo czasu niesamowicie aktywnie: chodzi się, ogląda się, robi się coś, jest się bodźcowanym… Jak sprawić żeby sił starczyło na jak najdłużej i żeby nagromadzenie drobnych niewygód nie przysłaniało treści?
– piramida to wyzwanie!