Muzeoblog

badania w kulturze

Muzeoblog

Serwis redagowany przez zespół Dynamiki Ekspozycji, poświęcony jest zjawiskom muzealnym. Prezentowane tu treści dotyczą innowacji w muzeach (o digitalizacji zbiorów czytaj na blogu „Wejdź Między Muzea”) i ich nowej roli wobec globalnych przemian społeczno gospodarczych. Jakie jest miejsce muzeum w gospodarce wiedzy? Przed jakimi szansami i zagrożeniami stają współcześnie muzea? Jak muzeum może stać się ważnym aktorem w społeczności lokalnej i przysłużyć się do jej rozwoju? Zapraszamy do wspólnego poszukiwania odpowiedzi na te pytania!

Powiększanie rzeczywistości w wirtualnym muzeum

AR to skrót od „augmented reality” czyli „powiększonej rzeczywistości”. To ciekawe rozwiązanie technologiczne używane jest w wielu kontekstach związanych z przemysłami kultury i dziedzictwa. Sprawdza się wyjątkowo dobrze tam, gdzie nie można dokładnie odtworzyć nieistniejącej (zburzonej, spalonej, zakopanej…) przestrzeni i można zaproponować zwiedzającym nałożenie specjalnych okularów, które pomogą wyobrazić sobie, jak mogło tu wyglądać kiedyś. Zamiast zakurzonej sterty kamieni oczom turysty pokażą się wiszące ogrody, fontanny, nietknięte zniszczeniem kolumny. ar

Jedna z bardziej spektakularnych realizacji wykorzystujących AR odnosi się do opactwa w Cluny, jednego z najważniejszych miejsc dla średniowiecznej Europy, które po okresie świetności „skurczyło się” do niepozornej budowli, do której dobudowana jest znacznie późniejsza część wykorzystywana aktualnie przez Politechnikę.
W poniższym materiale filmowym zaprezentowano działanie ekranów AR, które pozwalają na doświadczenie pobytu i spaceru po opactwie (zamieszczam wideo po francusku, ale najważniejsze są same obrazy.)


20h-TF1 Le monastère de Cluny renait grâce à la 3D przez ClunyNumerique

W Cluny AR sprawdza się fantastycznie właśnie dlatego, że nie jest tylko gadżetem, ale właściwą treścią wizyty po zabytku. Właściwie większość zwiedzających odczuwa duży zawód docierając do miejsca, w którym prawie nic, czego można by oczekiwać już nie ma. Ekrany, film 3D, palmtopy naprawdę wzbogacają wizytę. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w przestrzeniach opactwa mieści się dziś specjalistyczna placówka cyfryzacji (nie tylko dziedzictwa). Można więc oczekiwać, że i strona internetowa zabytku i jego muzeum będzie skutecznie wykorzystywać wszystkie dostępne narzędzia. Hmm, jeśli znajdziecie taką stronę, gdzie to się znajduje, to dajcie znać. Ja nie wiem, gdzie takiej szukać, a chciałam sprawdzić, jak działa połączenie rzeczywistości „podstawowej” z powiększoną, innymi słowy, jak post-wizyta może pomóc wzbogacić wizytę realną.

Miałam zaś taką możliwość w londyńskim Muzeum Historii Naturalnej i na jednym małym przykładzie chcę pokazać, jak sprawnie i efektywnie może działać nowinka technologiczna, za jaką AR wciąż może uchodzić. Oczywiście i kontekst tematyczny jest całkowicie inny i inna jest przestrzeń samego muzeum, do którego strona internetowa się odnosi. Warto jednak przy okazji zwrócić uwagę na kilka elementów definiujących dobre wykorzystanie przestrzeni wirtualnej, która daje liczne możliwości zarówno przygotowania do wizyty w muzeum, jak i rozbudowania wiedzy po dobyciu takiej wizyty.

Po pierwsze aplikacja jest łatwa w obsłudze. Instrukcja użycia składa się z czterech łatwych punktów. Nie ma żadnych specjalistycznych wymagań sprzętowych poza domową drukarką i kamerka internetową.
Po drugie w wyraźny sposób aplikacja odnosi się do konkretnego eksponatu oraz do konkretnej kolekcji znajdującej się w muzeum.
Po trzecie jest dostępny dobry, popularyzatorski komentarz eksperta, który w przystępny sposób opowiada o eksponacie. Dzięki takiemu zabiegowi wzmacnia się wizerunek muzeum, jako instytucji eksperckiej.
Po czwarte wreszcie istnieje uzasadnienie, dla którego w ogóle aplikacja jest użyta.

Chodzi bowiem o stworzenie (wygenerowanie?) animowanego modelu 3D przedstawicielki grupy przodków hominis sapientis, czyli mojej ulubionej Lucy (o której już kiedyś pisałam przy innej okazji). Dzięki temu, że taki ruchomy obraz pobieramy, możemy obserwować jak Lucy się porusza, jakie ma proporcje ciała i jak mogła zachowywać się. Jasne- tutaj Lucy jest sama, bez swojego środowiska domowego, ale to środowisko oraz inne informacje są dostępne gdzie indziej, a przede wszystkim w samym -realnym- muzeum.

Poprzez wykorzystanie projekcji 3D Lucy, a wraz z nią reprezentowane w ten sposób muzeum, faktycznie przebywa przez jakiś czas w naszym pokoju. Jak to możliwe? Sprawdźcie sami.
http://www.nhm.ac.uk/nature-online/life/human-origins/lucy/index.html

Jest to jeden z przykładów na to, że w muzeum można robić różne rzeczy, a nie tylko OGLĄDAĆ: na przykład jak mówi nagłówek „przywrócić do życia”. To brzmi zachęcająco. Ciekawe, czy uznacie taką obietnicę za spełnioną.

Ps. Oczywiście w tym serwisie znajduje się znacznie więcej dobrych rozwiązań wirtualnych (i nie tylko).

Wyślij ten post emailem
Łucja Piekarska-Duraj
Łucja Piekarska-Duraj Dynamika Ekspozycji
48 (12) 422 18 84 w. 34

Zajmuje się antropologią społeczną, z tej perspektywy doradza muzeom i instytucjom kultury. W MIK pracuje w programie Dynamika Ekspozycji.

Formularz kontaktowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>