Wyślij kopię 'Żeglowanie jest koniecznością' do znajomego!

Serwis redagowany przez zespół Dynamiki Ekspozycji, poświęcony jest zjawiskom muzealnym. Prezentowane tu treści dotyczą innowacji w muzeach (o digitalizacji zbiorów czytaj na blogu „Wejdź Między Muzea”) i ich nowej roli wobec globalnych przemian społeczno gospodarczych. Jakie jest miejsce muzeum w gospodarce wiedzy? Przed jakimi szansami i zagrożeniami stają współcześnie muzea? Jak muzeum może stać się ważnym aktorem w społeczności lokalnej i przysłużyć się do jej rozwoju? Zapraszamy do wspólnego poszukiwania odpowiedzi na te pytania!
Wyślij kopię 'Żeglowanie jest koniecznością' do znajomego!
Myślę, że można tu jeszcze dodać kolejny ważny element tej metafory: okręt to załoga. Żaglowiec na falach oceanu utrzymują przede wszystkim ludzie i ich zespołowa praca. Ćwiczenie dla zespołów „kim byśmy byli, gdyby nasza instytucja była okrętem” to jedna z metod symualcyjnych wykorzystywanych dla usprawnienia pracy w grupie. Wykorzystywane jest przy tym zjawisko, że ludzie chętniej współdziałają wobec wspólnego, wyraźnego zagrożenia/ wroga. dla marynarzy jest nim żywioł. W codziennej pracy instytucji kultury czasem trudno zidentyfikować takiego wspólnego przeciwnika choć pogoda się psuje a sztorm jest właściwie zawsze…
Mnie w żeglowaniu najbardziej fascynuje- w ramach analogii z pracą kreatywną- waga dobrego wykorzystania zasobów. Mam na myśli nie tylko załogę, która jest koniecznością (chociaż kpt Jack Sparrow udowodnił, że wyłącznie do wypłynięcia z portu), ale przede wszystkim poruszanie się dzięki wykorzystaniu wiatru, który trzeba złapać w żagle. Wiatr po prostu jest, dostępny za darmo, choć niezależnie od nas. Największą sztuką jest zjednoczenie załogi nie tylko w obliczu zagrożenia, ale aby wspólnie przemierzać oceany, że tak patetycznie powiem. Żywioł nie jest w tym sensie tylko zagrożeniem, choć nim bywa, ale również potencjałem. A dla niektórych wręcz powodem życia.