Pociąg odjeżdża za godzinę a muzeum ogromne? Jak szybko odnaleźć to co najciekawsze zwiedzając obszerną ekspozycję? Pomocna może być instrukcja „selektywnego zwiedzania” w trzech krokach.
1. Odwiedzamy sklepik muzealny: przeglądamy katalog, orientujemy się, czym aktualnie chwali się muzeum, jakie działy i eksponaty są dla niego najważniejsze, szukamy tego co dla nas najciekawsze.
2. Rekonesans: bardzo szybko przechodzimy przez sale muzealne, żeby zorientować się w przestrzeni wystawowej, zobaczyć gdzie znajdują się poszczególne działy, tematy, eksponaty. Wybieramy miejsca do dalszego zwiedzania. Czas: około 10 minut.
3. Zwiedzanie właściwe: pozostały czas poświęcamy na zwiedzanie wyłącznie wybranych wcześniej sal i przyglądamy się bliżej eksponatom, które podczas rekonesansu nas zainteresowały.
*Notatka pochodzi z zajęć „Philosophical and Cultural Foundations of Civil Society”, które odbyły się w 2008 roku w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadził je profesor Peter Jones, filozof z Uniwersytetu w Edynburgu, były dyrektor Institute for Advanced Studies in the Humanities Edinburgh University (1986-2000) oraz Trustee of the National Museums of Scotland (1987-1999).
Myślę, że sporo osób w ten właśnie sposób zwiedza muzea i galerie, stosując się do wytycznych profesora niejako podświadomie.
Metoda szybkiego zwiedzania ma dla mnie jedną podstawową wadę. Co w przypadku, kiedy wystawa posiada swoją narrację? Zwiedzanie powinno wtedy odbywać się w założonej przez jej twórców kolejności. Takie punktowe zwiedzanie sprawia, że poznajemy poszczególne obiekty poza kontekstem muzealnej opowieści.
Tak. Dlatego wydaje się, że metoda prof. Jonesa jest przydatna przy zwiedzaniu wielkich kolekcji, gdzie nie ma narrracji a zbiory są zgrupowane wg rodzajów np. tu porcelana chińska, tam malarstwo włoskie a tu kolekcja dzieł jednego malarza, itd.
To mógłby być kompromis pozwalający zachowac kontekst i umożliwiający szybkie zwiedzanie.
Kiedy zbudowalismy w muzeum narrację chielibyśmy żeby widz zwiedzał w określonej kolejności całą zaproponowaną ścieżkę. Pytanie, czy da się budować nie tylko narrację ale również jej skrót tak jak artykuł w gazecie i jego skrót, który pojawia sie po nagłówku.
Wtedy najwązniejsze dla narracji eskoponaty byłyby
w ekspozycji „wyboldowane”